4 listopada (niedziela) ~ Rozmowy o śmierci i umieraniu

4 listopada (niedziela) godz. 17:45

Grupa „Rozmowy o śmierci i umieraniu” (https://www.facebook.com/groups/1830483396969900/) wznawia spotkania w kawiarni Tarabuk w Teatrze Lalka przy placu Defilad w Warszawie, podczas których poruszamy różne wątki związane z czasem przejścia – umieraniem i śmiercią.

Nasze najbliższe spotkanie przypada w czasie dorocznego, lunarnego święta, które dawne kultury nazywały często Świętem Przodków, a współcześnie jego elementy zachowały się m.in. w celtyckim Samhain, słowiańskich Zaduszkach, czy katolickim dniu Wszystkich Świętych. Chcemy zaprosić wszystkich na specjalną ceremonię, którą wspólnie odprawimy dla naszych Przodków – zarówno tych rodowych – przodków krwi, jak duchowych – przodków spoza horyzontu namacalnej czasoprzestrzeni. Zapalimy świece i będziemy śpiewać – każdy może przyjść z własną pieśnią i znaleźć swoją własną przestrzeń na jej odśpiewanie w naszym świątecznym kręgu. Przynieście ze sobą świeczki (najlepiej ze świecznikami) i swój wewnętrzny ogień!

W ramach naszego święta swoje pieśni zaśpiewają Anea Szewczyk, Beata Frankowska, Monika Żelazek, Zofia Bartoszewicz, Marek Górka, Sebastian Krajewski, oraz każdy, kto będzie miał na to ochotę.

We wszystkich tradycjach istnieją pieśni, które pomagają bliskim i całej społeczności przeżyć i wyrazić to doświadczenie. Powstają również nowe pieśni czasu przejścia, którymi będziemy chcieli się podzielić. Zapraszamy do wspólnego słuchania i śpiewania – zarówno tych, którzy śpiewają pieśni tradycyjne o śmierci i umieraniu, jak i współczesnych twórców.

Monika Żelazek, jedna z pieśniarek, pisze o tym tak: „Czym jest pieśń? – myślę. Tym, co mówi serce. Kiedy otwierasz usta i łączysz się z sercem prostą, nieprzerwaną niczym drogą dźwięku – płyną słowa, których rozum nie rozumie. Czasem bardzo zaskakują. Ale uzdrawiają, to pewne.
Dlaczego śpiewamy przy umarłych? Czyżbyśmy chcieli duszę z ciała wyprowadzić do końca? Do ostatniego tchu pieśni? Tak, by dusza była wolna zupełnie?
Przy okazji uwalniamy nasze emocje, odblokowujemy uczucia. Pozwalamy płynąć temu, czego może nigdy bez muzyki nie moglibyśmy poczuć, a więc i uwolnić.
Płynie pieśń, słowa płyną, płynie muzyka. A zatem i my nie możemy stać. Zanurzamy się w uczucia. Może dlatego muzyka jest najpierwsza i towarzyszy nam tak blisko zawsze przy przejściach”.

Niedziela 4 listopada 2018, godz. 17:45
Tarabuk w Teatrze Lalka
Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad, Warszawa

WSTĘP WOLNY